BOŻENA I GABRIEL TUROWSCY

 

Michała poznaliśmy w Środowisku Wujka. Był zawsze dobrze ułożony, sympatyczny i miły, ze swoistym patrzeniem na świat i otaczającą rzeczywistość. Spotykaliśmy się okazjonalnie, gdyż byliśmy tak jak on zajęci sprawami zawodowymi i intensywną pracą naukową. Michał był bardzo skromnym człowiekiem, nie zwracającym na siebie uwagi, mimo znacznych osiągnięć naukowych stawiających go w czołówce mechaników teoretyków świata. W roku 1955 tj. mając zaledwie 25 lat uzyskał tytuł doktora. Rok akademicki 1957/58 spędził w Imperial College w Londynie, w 1960 r. ukończył przewód habilitacyjny, a  w r. 1962 otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego w Politechnice Krakowskiej.

         W dniu 4 kwietnia 1959 roku w kościele SS. Norbertanek w Krakowie odbył się ślub Teresy Heydel i Michała. Uczestniczyliśmy w tej uroczystości, a następnie także w przyjęciu weselnym. W Środowisku uchodziliśmy za „stare” już małżeństwo (1952), co nie przeszkadzało we wzajemnych życzliwych kontaktach. Pamiętamy naszą wizytę u Teresy i Michała związaną z imieninami Michała. Przybyliśmy do ich mieszkania na Grzegórzkach dokładnie miesiąc po Jego imieninach. Nasza pomyłka zakończyła się miłym spotkaniem podczas kolacji, w czasie której rozmawialiśmy na tematy nurtujące nas, a więc problemy związane z wychowaniem dzieci. Oczywiście nie zabrakło dyskusji na temat samochodu Syrenka, jaką wówczas posiadali Teresa i Michał.

Niezapomniane są wspomnienia ze wspólnej wyprawy kajakowej w 1962 r. po rzece Rega. Układając plan spływu nie wiedzieliśmy, że „po drodze” natrafimy na spuszczone jezioro Gryfickie. Pokonywanie trudnych, niekiedy szczególnie trudnych odcinków było dla nas wszystkich i dla Michała bardzo uciążliwe. Pomimo typowej osobowości naukowca zachowywał się bardzo dzielnie, na co wówczas wielu z nas zwróciło uwagę.

         Było mi bardzo miło, gdy Teresa i Michał zwrócili się do mnie i do Magi, żony Zdzisława, abyśmy byli rodzicami chrzestnymi ich syna Stefana. Został on ochrzczony  przez ks. Karola Wojtyłę – Arcybiskupa Metropolitę Krakowskiego w dniu 29 września 1966 r. w Katedrze na Wawelu.

         W 1969 r. w siedzibie Pałacu Arcybiskupów Krakowskich (o godz. 21.30) wraz z Michałem i Mietkiem Wisłockim spotkaliśmy się i dyskutowaliśmy z Wujkiem – kard. Wojtyłą na temat ogłoszonej Encykliki papieża Pawła VI Humanae vitae. Rozmowa ta była nam bardzo potrzebna z uwagi na to, że wcześniej, podczas letniego wypoczynku naszych rodzin w Toporzysku, prowadziliśmy rozmowy dotyczące treści tejże encykliki. Przyjęcie jej założeń nasuwało wiele pytań, głównie z zakresu współżycia małżeńskiego.

         Pamiętamy również wspólne oglądanie w Jamie Michalikowej w dniu 16 października 1970 r. na kabaretu  pt. Trędowaty.

         Gdy w 1971 roku rodzina Życzkowskich wyjeżdżała do Stanów Zjednoczonych w dniu 31 stycznia 1971 r. przejęliśmy pełnomocnictwo w sprawach mieszkaniowych naszych przyjaciół a ponadto ich pomoc domową – co w tamtych czasach było nieocenionym „darem”.

         Zapamiętaliśmy Michała także jako uczestnika spotkań Zespołu Studyjnego, zwanego profesorskim, którego zadaniem było i nadal jest zapoznawanie się z Magisterium Ojca Świętego Jana Pawła II .  W czasie naszych spotkań wielokrotnie Michał referował przestudiowany tekst, dzielił się – z dokładnością inżyniera i po profesorsku – swoimi uwagami, niekiedy krytycznymi, jednakże wykazując zawsze swe przywiązanie do Kościoła, religii i papieskiego nauczania.

         Chcielibyśmy, aby przedstawione w wielkim skrócie zapamiętane fakty z naszej wspólnej znajomości były przypomnieniem naszego przyjaciela Michała, jako dojrzałego, wybitnego naukowca o wielkiej kulturze osobistej, otwartego na potrzeby innych i w miarę jego możliwości służącego drugiemu człowiekowi radą i doświadczeniem. Pozostaje nam bliski w naszej pamięci.

 

 

Bożena i Gabriel Turowscy,

Kraków,  Święto MB Gromnicznej

dnia 2 lutego 2008