Profesor Michał Życzkowski był dla mnie  największym autorytetem naukowym i moralnym. Zawsze wzbudzał mój podziw. Miał opinię Mistrza i recenzenta niezwykle wymagającego, a równocześnie bardzo życzliwego. Godził więc to, co wydaje się być wzajemnie sprzeczne. Wyznam, że onieśmielał mnie swą wielkością, a równocześnie  przyciągał swą dobrocią i uśmiechem niemal stale goszczącym na Jego twarzy.

         Moimi uczuciami podziwu i szacunku dla Profesora dzieliłem się niejednokrotnie w rozmowach z moją żoną –Hanką. Stąd znała ona Go na długo przed spotkaniem…..

 

                

Prof. Andrzej Garsteczki

Politechnika Poznańska i Zielonogórska

Poznań,  29.05.06